Ostatnie godziny kończącego się roku liturgicznego spędziłyśmy na zabawie Andrzejkowej zorganizowanej w domu parafialnym. Wszystko rozpoczęłyśmy śpiewem, przygotowaniem liturgii na niedzielną Mszę Św.
W ten wyjątkowy sobotni wieczór było nas w salce bardzo dużo. Biletem wstępu na zabawę była bibuła: czerwona, zielona, niebieska albo żółta. Niejedna z nas zadawała sobie pytanie: po co bibuła na Andrzejkach? Odpowiedź na to pytanie znała tylko pomysłodawczyni – S. Wiesława. Zaproponowała nam wspaniałą zabawę w ćwierćland, gdzie podzielone na 4 grupy mogłyśmy rywalizując ze sobą wykonywać różne zadania począwszy od robienia identyfikatorów, strojów andrzejkowych po układanie haseł sławiących dany kolor i tańce z balonami. Zabawa była doskonała. Dawno tak nie bawiłyśmy się. W przerwach mogłyśmy się posilić małym, a właściwie dużym co nieco przyniesionym z domu. Szkoda, że czas przeznaczony na zabawę tak szybko minął…
Naszą zabawę zakończyliśmy modlitwą o dobre przeżycie dla każdej z nas rozpoczynającego się za kilka godzin czasu adwentu…
|